Off Line.
 

'This is my end. The end which I have chosen...'

Zacząłem skupiać się nad swoimi
słowami i to tak bardzo,
że w pewnym momencie wszystko
inne zniknęło. To agresja,
strach i paranoja, klaustrofobiczne
lęki. To są realia, a
nie akademia sztuk pięknych.


'Jeśli dożyjesz stu lat, to ja chcę żyć
sto lat minus jeden dzień, żebym
nigdy nie musiał żyć bez ciebie.'~K.P.

  

 

Ostatnio zauważyłem nick podobny do swojego.. Fajnie. Pustaki, pokazujcie dalej,

jak bardzo jesteście ANTY kreatywni/e. :) Szczerze? Cieszy mnie to. Mogę czuć

się inspiracją tępych młotów... chociaż wolałbym tych, których IQ wynosi trochę więcej niż okrągłe ZERO. 

 Nie mam zamiaru się kłócić o to, ani roztrząsać.

Ale proszę, bądźmy trochę oryginalni : ]   

 

 

 

Nie lubię swojego imienia, więc po prostu mówcie na mnie Soul . Osiąnąłem pełnoletność kilka lat temu.
Urodziłem się w Chinach, co wcale nie oznacza, że jestem niski i mam skośne oczy -,- .
Gdy byłem nastolatkiem przeprowadziłem się do Londynu, a  obecnie przesiaduję w Polsce, co mnie bardzo męczy.
Niewykluczone, że do końca roku wrócę spowrotem do Chin, gdzie z wielką chcęcią zabrałbym tam wszystkich
swoich znajomych i kawałek polskiej ziemi. Dlaczego? Polacy nie są zbytnio tolerancyjni.
Wolę rzygać tęczą i patatajać na jednorożcach wśród pozytywnie jebniętych ludzi.
Pozatym kocham dziewczyny w mundurkach. O ja pierdole. To jest boskie :D hahahah :P
Nienawidzę pink razorek. Tandeta. Wiem, że sam jestem jak 'debil' , ale róż mnie
kompletnie nie pociąga. Raczej odstrasza. To chyba przez wspomnienia z przed kilku lat.
Z czym mam jeszcze problemy? Jestem bałaganiarzem... strasznym. Jeśli mam posprzątać,
dostaję gorączki i raptownie czuję się chory.  Moją wadą jest też niedotrzymywanie słowa.
Często wystawiam ludzi do wiatru, bo mi się nie chce. Jestem za bardzo nacechowany
lenistwem, co jest naprawdę idiotyczne. Nic, tylko leżeć dupskiem do góry przed telewizorem.
Kolejnym punktem jest problem z alkoholem. Nie, nie lubię imprezować. Wolę zaszyć
się w ciemnym pokoju i popijać tanie wino z kartonu... oczywiście nieużywając do tego szklanek,
czy kieliszków... bo z gwinta najlepiej. I dobrze, jeśli w pobliżu jest Sand, który mnie jeszcze
bardziej nakręca. ; ] Tak, tak Księżniczko, specjalne pozdrowiania dla Ciebie ;p
Nienawidzę tłumów. Zakupy to moja paranoja. Nie jestem otwarty na nowe znajomosci.
Kocham kłamstwo i przekręty.... Co ja mogę więcej napisać? Nie wiem.. pytajcie.

Fuck Off! Ugly bitch?-Yes, Original Soul like her.